REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 18 września 2026

Jakub Popiwczak, libero reprezentacji Polski: każdy sportowiec woli grać przy pełnych trybunach

Fot. CEV

Reprezentacja Polski siatkarzy odniosła drugie zwycięstwo podczas mistrzostw Europy pokonując w Sofii Izrael 3-0.

SIATKÓWKA. ME

Zespół trenera Nikoli Grbicia żeby pokonać rywali w trzech setach potrzebował 72 minuty. – Ciężko się do czegoś przyczepić chyba w tym momencie, natomiast takie mecze jakie tu rozegraliśmy nie są jakimś wielkim wyznacznikiem tego, w jakim miejscu jesteśmy. Zakładam, że wszystko zacznie się dopiero od meczu z Ukrainą i Bułgarią. Wówczas to będzie dla nas jakiś taki realny feedback, który pokaże nam czy dobrze gramy, czy musimy na czymś konkretnie się skupić itd. – stwierdził Popiwczak.

Mecz z Izraelem na trybunach Areny 8888 w Sofii obejrzało 1876 widzów z czego 90 procent stanowili kibice reprezentacji Polski. – No zdecydowanie kibiców było więcej, myślę, że z każdym meczem tutaj będzie coraz lepiej, zaczynaliśmy pierwszy mecz w czwartek o godz. 16, co nie służy do końca temu, żeby spędzać czas na hali. Dziś sobota i już zdecydowanie lepiej. Jak siatkówka w Europie, mecze Polaków, to są nasi kibice. Mam wrażenie, że to jest proste równanie i zawsze ono się zgadza, przez co ja jestem szczęśliwym człowiekiem – mówił Popiwczak.

Przed reprezentacją Polski w niedzielę mecz z Macedonią Północną, ale tak naprawdę kolejne dwa z Ukrainą i Bułgarią zadecydują o pierwszym miejscu w grupie B. – Mamy to szczęście, że graliśmy z tymi zespołami w tym roku całkiem niedawno. Bułgarów mieliśmy na ostatnim turnieju w Lidze Narodów w Chicago, a z Ukrainą graliśmy na finałach w Chinach. Każdy z nas gdzieś tam pamięta w miarę jak te drużyny grają, co one potrafią – stwierdził Popiwczak.

Ostatni mecz grupowy Polski z Bułgarią obejrzy komplet publiczności, wśród której kibiców biało-czerwonych nie będzie zbyt wielu. – Myślę, że każdy sportowiec woli grać przy pełnych trybunach, nawet przy kibicach, którzy są przeciwko tobie, aniżeli w pustych obiektach, gdzie wszystko słychać i jest tak trochę smutno. Po to uprawiamy sport, żeby te emocje były, żeby kibice przychodzili na mecze itd. – mówił libero reprezentacji Polski.

Popiwczak nie ukrywał, że doskonale zna drabinkę turniejową i różne warianty na kogo może trafić reprezentacja Polski w dalszej fazie mistrzostw Europy. – Jako, że mam matematyczny umysł i lubię takie rzeczy wiedzieć. Także orientuję się co i jak. Wiem, które miejsce, czym skutkuje. Zdaję sobie sprawę, jak to wszystko może się potoczyć. Natomiast dla nas najważniejsze jest po prostu, żeby wygrywać każdy kolejny mecz i tutaj nie ma żadnego znaczenia, kto będzie stał po drugiej stronie siatki. Trzeba po prostu wygrywać, grać dobrze, żeby zdobyć mistrzostwo Europy, bo to jest ten cel, o którym myślimy – zakończył Popiwczak.


PRZECZYTAJ TEŻ: Reprezentacja Polski wygrywa drugi mecz mistrzostw Europy bez straty seta

Udostępnij

FacebookTwitter