REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 17 lipca 2024

Szesnasty raz Asseco Resovii

Asseco Resovia pewnie zainkasowała komplet punktów w konfrontacji z PSG Stalą Nysa. (Fot. PlusLiga)

Szesnaste ligowe zwycięstwo odnieśli siatkarze Asseco Resovii pokonując PSG Stal 3-1. Tym samym zespół z Rzeszowa podtrzymał zwycięską serię meczów nad zespołem z Nysy.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

W historii spotkań obu zespołów w PlusLidze, Asseco Resovia ma aktualnie bilans 12-1, a jedyną porażkę (1-3) poniosła w Nysie 5.02.2005 roku. Wówczas w barwach zespołu z Opolszczyzny występował Bartosz Kurek i jego ojciec Adam.

W czwartek późnym wieczorem Asseco Resovia zakończyła ćwierćfinałowy pojedynek Pucharu CEV w Sosnowcu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, a już w sobotę przyszło jej grać mecz w ramach PlusLigi. Rzeszowianie świetnie zaczęli inauguracyjną partię od prowadzenia 11:4 i z czasem powiększali przewagę. W wyjściowym składzie pojawili się zawodnicy, którzy ostatnio nie mieli zbyt wiele okazji żeby się zaprezentować. Ci wykazali się ogromną determinacją i widać było jak bardzo są głodni gry.

Roszady w składzie jak nigdy

 – W normalnych warunkach nie zdecydowałbym się aż na tyle roszad w składzie, bo wolę to robić stopniowo, wymieniając pojedynczych graczy, czy zmieniając tych bardziej eksploatowanych dopiero w trakcie meczu, tak żeby każdy z zawodników miał okazję do gry – wyjaśnia Giampaolo Medei, trener Asseco Resovii. – Biorąc jednak pod uwagę nasz terminarz i to że ostatnie spotkanie Pucharu CEV w Sosnowcu rozgrywaliśmy w czwartek wieczorem, a już wieczorem czeka nas bardzo ważny ćwierćfinał TAURON Pucharu Polski, zdecydowałem się na zmianę aż pięciu graczy w podstawowym składzie, co nie jest dla mnie czymś na porządku dziennym. Zwykle jak wprowadza się zmiany, żeby dać komuś odpocząć, to dotyczy to dwóch, góra trzech zawodników, ale potrzebowaliśmy teraz innego rozwiązania, bo ci, którzy w ostatnich meczach grali najwięcej, odczuwali już duże zmęczenie. Poza tym musieliśmy też wprowadzić pozostałych zawodników do gry w większym wymiarze, żeby poczuli boisko i rytm gry. Klemen Čebulj jest w końcu zdrowy i potrzebuje gry, bo nie grał przecież już trzy czy nawet cztery tygodnie. To samo dotyczy Fabiana Drzyzgi, który czuje się lepiej, ale też wchodził ostatnio tylko na krótkie zmiany. Dla Adriana Staszewskiego, Jakuba Buckiego i Jakuba Lewandowskiego również ważne było żeby więcej pograć. We wtorek czeka nas istotne spotkanie pucharowe, więc uważam, że to było właściwe posunięcie, żeby dać odpocząć najbardziej zmęczonym zawodnikom, a dać czas na grę innym tak żeby każdy był w formie i w gotowości do gry – stwierdza włoski trener Asseco Resovii, którego w przyszłym sezonie zastąpi Fin Tuomas Sammelvuo.

Koncertowe dwa sety

Resoviacy od samego początku spisywali się świetnie nie pozostawiając złudzeń rywalom, którzy z kolei nie byli w stanie skutecznie się przeciwstawić. Świetnie wśród rzeszowian funkcjonował atak – 64 proc. skuteczności i blok. Na nic dawały się roszady w składzie jakie dokonywał trener Daniel Pliński. Jego zespół nie miał nic do powiedzenia. Podobnie było w II secie, gdzie Asseco Resovią już na początku wypracowała sobie dużą przewagę i sukcesywnie ją powiększała (5:1, 10:5, 14:6, 20:10). Zespół z Nysy znów miał problemy z przyjęciem zagrywki. Mocno we znaki tym elementem rywalom dawał się Fabian Drzyzga (3 asy w II secie). Najbardziej wyrównana była partia numer trzy. Resoviacy nadal przeważali ale już nie tak zdecydowanie (3-4 pkt).

Z 14:10 na 14:18

Rywale wzmocnili zagrywkę i przy stanie 14:10 zdobyli osiem „oczek” z rzędu wychodząc na czteropunktowe prowadzenie, Bardzo dobrze zagrywał wówczas ZauheirEl Graoui. Zastój w szeregach gospodarzy przerwał Klemen Cebulj, ale za chwilę po autowych atakach Jakuba Buckiego i Adriana Staszewskiego to rywale mieli sześć „oczek” przewagi 21;15 i nie dali sobie już odebrać zwycięstwa.

Zimny prysznic podziałał

Mocno poddenerwowani takim obrotem sprawy resoviacy zaczęli od prowadzenia 4:1 i sukcesywnie budowali przewagę. Gdy blokiem Adrian Staszewski zatrzymał Remigiusza Kapicę rzeszowianie wygrywali 17:8 i losy meczu były już praktycznie rozstrzygnięte. Tym razem do samego końca gospodarze zachowali koncentrację i zainkasowali komplet punktów.

Nie dojechali na mecz

– Uważam, że nie dojechaliśmy na spotkanie do Rzeszowa i to dotyczy właściwie całej naszej drużyny – mówi Tsimafei Zhukouski, rozgrywający PSG Stali. – Wygrana w trzecim secie nie była wcale zasługą naszej dobrej gry, ale spadku poziomu gry Resovii. Przez cały mecz nie graliśmy dobrze. Sami musimy to przeanalizować i dojść do tego w czym leżał problem. Myślę, że bardziej była to sfera mentalna niż kwestie techniczne. Trudno; już tego nie odwrócimy. Musimy wrócić do pracy i postarać się wygrać punkty w następnych spotkaniach – stwierdza Chorwat.

– Uważam, że nie dojechaliśmy na spotkanie do Rzeszowa i to dotyczy właściwie całej naszej drużyny – mówi Tsimafei Zhukouski, rozgrywający PSG Stali . (Fot. PlusLiga)

ASSECO RESOVIA Rzeszów – PSG STAL Nysa 3-1 (25:13, 25:19, 17:25, 25:16)

ASSECO RESOVIA: Drzyzga 4, Cebulj 16, Lewandowski 6, Bucki 19, Staszewski 14, Mordyl 6 oraz Potera (libero), Wróbel, Louati.

Trener Giampaolo Medei

PSG STAL: Zhukouski, El Graoui 6, Zerba, Kapica 10, Gierżot, Kramczyński oraz Dębiec (libero), Szymura (libero), Muzaj 1, Kosiba 6, Włodarczyk 10, Szczurek 1, Abramowicz 3.

Trener Daniel Pliński

Sędziowali: P. Skowroński i A. Michnic. MVP: Fabian Drzyzga. Widzów: 2800.

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin